Foto: www.media.stellantis.com
Foto: www.media.stellantis.com
Jeep Compass idzie na całość. Z potężnym 4xe i maratończykiem BEV wjeżdża do Europy
Autor: Redakcja Carklub
Amerykańska marka dotrzymuje słowa w kwestii "swobody wyboru" i właśnie otworzyła europejskie listy zamówień na dwie kluczowe wersje nowego Compassa. Jeśli myśleliście, że elektryfikacja zabije terenowego ducha Jeepa, najmocniejsza odmiana 4xe szybko wyprowadzi Was z błędu.
Prawdziwą gwiazdą nowej gamy jest wariant 4xe, który na platformie STLA Medium staje się prawdziwym potworem. Auto generuje potężne 375 KM mocy, a dzięki dwusilnikowej architekturze napędu (niezależne moduły na obu osiach), kierowca ma nad nim pełną kontrolę w najtrudniejszych warunkach. Bateria o pojemności 96,1 kWh zapewnia zasięg przekraczający 600 km, ale to nie cyferki robią największe wrażenie. Tylny silnik elektryczny może przekazać na koła kosmiczne 3100 Nm momentu obrotowego! Z podniesionym o 10 mm zawieszeniem, głębokością brodzenia do 480 mm i systemem Selec-Terrain (z trybem 4WD LOCK), Compass 4xe w wersjach Upland i Overland to pełnoprawny wszędołaz.
Dla kierowców, którzy rzadziej zjeżdżają z asfaltu, a częściej połykają autostradowe kilometry, przygotowano nową, przednionapędową wersję BEV Long Range o mocy 231 KM. Pojemniejszy akumulator (96,3 kWh) winduje zasięg na jednym ładowaniu do fenomenalnych 674 kilometrów. Co ważne, w obu nowych wersjach napełnienie baterii od 20% do 80% zajmuje jedynie 27 minut dzięki zoptymalizowanemu systemowi zarządzania energią. Wygląda na to, że segment C-SUV dostał właśnie bardzo poważnego gracza.
Foto: www.media.stellantis.com
Foto: www.media.stellantis.com