AWANGARDA NA KOŁACH: HISTORIA MARKI CITROËN – OD DASZKOWYCH KÓŁ ZĘBATYCH DO GLOBALNEGO PRAGMATYZMU
Mało która marka motoryzacyjna zapisała się w historii tak jak Citroën. Przez dekady francuski producent był synonimem inżynieryjnej i stylistycznej odwagi oraz technologicznego wizjonerstwa, które wyprzedzało epokę o całe pokolenia.
Oto opowieść o tym, jak upór jednostki zmienił oblicze światowej motoryzacji i jak marka ewoluowała przez dekady zmian właścicielskich.
Początki i amerykański system (1919)
Wszystko zaczęło się od podróży młodego inżyniera, André Citroëna, do Polski w 1900 roku. To tam, w łódzkich zakładach tekstylnych, podpatrzył i opatentował technologię wytwarzania kół zębatych o daszkowym uzębieniu. Ich charakterystyczny kształt stał się później oficjalnym logo firmy, które znamy do dziś.
Po zakończeniu I wojny światowej, podczas której zakłady Citroëna produkowały amunicję, fabryka przy nadbrzeżu Javel w Paryżu została sprawnie przekształcona pod produkcję samochodów. W 1919 roku zadebiutował Citroën Type A – pierwszy masowo produkowany samochód w Europie. André Citroën, zafascynowany metodami Henry'ego Forda, jako pierwszy na Starym Kontynencie wprowadził montaż taśmowy, co drastycznie obniżyło ceny aut i otworzyło drogę do motoryzacji masowej.
Złota era innowacji i pierwsze bankructwo
Lata 20. i 30. to okres niesamowitego rozmachu reklamowego oraz inżynieryjnego (m.in. ogromny napis „Citroën” rozświetlający Wieżę Eiffla). Firma wprowadziła m.in. pierwszą w Europie całkowicie stalową karoserię (model B10).
Prawdziwym kamieniem milowym okazał się jednak rok 1934 i premiera modelu Traction Avant (7CV). Był to pokaz technologii, która ukształtowała współczesną motoryzację:
Napęd na przednie koła,
Samonośne nadwozie eliminujące ciężką ramę,
Niezależne zawieszenie kół zapewniające niespotykany dotąd komfort i stabilność.
Kosztowne prace badawcze nad Traction Avant oraz hazardowe zapędy założyciela doprowadziły jednak firmę do bankructwa w tym samym, 1934 roku. Kontrolę nad Citroënem przejął wówczas koncern oponiarski Michelin. André Citroën zmarł niedługo później, w 1935 roku, nie doczekawszy gigantycznego sukcesu rynkowego swojego ostatniego dzieła.
Ikony XX wieku: 2CV oraz "Bogini" DS
Pod rządami Michelin powstały dwa modele, które zdefiniowały francuską popkulturę motoryzacyjną:
Citroën 2CV (1948): Zaprojektowany jako prosty, tani wózek dla francuskich rolników (miał pozwalać na przewiezienie kosza jajek przez zaorane pole bez ich stłuczenia). Stał się symbolem wolności, motoryzując powojenną Francję i pozostając w produkcji przez ponad 40 lat.
Citroën DS (1955): Zaprezentowany na Salonie w Paryżu model DS wyglądał i jeździł jak statek kosmiczny. Wprowadził rewolucyjne, hydropneumatyczne zawieszenie, które zapewniało legendarny komfort jazdy (efekt „latającego dywanu”), a także hydrauliczny układ hamulcowy, wspomaganie kierownicy oraz (w późniejszych latach) reflektory doświetlające zakręty.
Era PSA: Fuzja z Peugeotem (1976)
Kolejny zwrot akcji nastąpił w latach 70. Kryzys paliwowy oraz ponowne problemy finansowe wynikające z kosztownego zakupu marki Maserati i prac nad silnikami z tłokiem obrotowym (Wankla) zmusiły Michelin do sprzedaży udziałów.
W 1976 roku doszło do fuzji z Peugeotem, w wyniku czego powstał koncern PSA (Peugeot Société Anonyme). Dla Citroëna oznaczało to początek ery unifikacji. Choć pod skrzydłami PSA powstały świetne i wciąż innowacyjne modele (jak hydropneumatyczne CX, XM, Xantia czy genialny technicznie, kompaktowy BX), księgowi zaczęli wygrywać z wizjonerami. Z czasem unikalne zawieszenie hydropneumatyczne zaczęło być wycofywane (ostatnim modelem z Hydractive była C5 drugiej generacji), co zasmuciło ortodoksyjnych fanów marki.
Współczesność: W strukturach Stellantis (od 2021)
W styczniu 2021 roku doszło do kolejnej wielkiej fuzji – koncern PSA połączył się z grupą FCA (Fiat Chrysler Automobiles), tworząc koncern Stellantis.
W nowej strukturze Citroën został pozycjonowany jako marka przystępna cenowo, stawiająca na komfort codziennego użytkowania oraz pragmatyczną elektryfikację. Zamiast skomplikowanej hydrauliki, współczesne modele (takie jak C4, C4 X czy najnowsze C3) wykorzystują progresywne poduszki hydrauliczne w amortyzatorach, które w tańszy, ale skuteczny sposób nawiązują do dawnego komfortu jazdy.
Co ciekawe, w 2026 roku marka udowadnia, że historia zatacza koło – nowoczesne trendy wymuszają powrót do historycznych nazw (jak reinkarnacja kultowego 2CV w formie kompaktowego, przystępnego cenowo elektryka), pokazując, że duch innowacji André Citroëna, choć w zupełnie innych realiach rynkowych, wciąż pozostaje żywy.
Autor: Jarosław Mielczarski