Polski samochód elektryczny powstanie w Jaworznie
Po latach obietnic i zawirowań wokół projektu Izera, polskie marzenie o własnym samochodzie elektrycznym zyskuje nowe fundamenty. ElectroMobility Poland (EMP) ogłosiło nawiązanie strategicznego partnerstwa z tajwańskim gigantem technologicznym Foxconn. Fabryka w Jaworznie ma ruszyć w 2029 roku, a na horyzoncie pojawia się ambitny plan stworzenia nie tylko montowni, ale potężnego hubu elektromobilności.
Przez lata projekt pierwszego polskiego auta na prąd tkwił w martwym punkcie, a potencjalna współpraca z chińskimi koncernami nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Teraz na stole leżą znacznie konkretniejsze karty. Do gry wchodzi Hon Hai Precision Industry (Foxconn) – największy na świecie kontraktowy producent elektroniki (znany m.in. z montażu iPhone'ów), który od kilku lat dynamicznie rozwija się w sektorze motoryzacyjnym poprzez spółkę Foxtron Vehicle Technologies.
Nowe rozdanie w Jaworznie
Porozumienie między EMP a Foxconnem to nie tylko zmiana partnera technologicznego, ale transformacja całej filozofii projektu. Jak podkreśla prezes EMP, Cyprian Gronkiewicz, Jaworzno nie będzie wyłącznie fabryką, w której składa się gotowe podzespoły z importu. Plan zakłada stworzenie kompleksowego ekosystemu przemysłowo-technologicznego na 117-hektarowym terenie Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego.
W skład nowego hubu wejdą m.in.:
- Pełny cykl produkcyjny: obejmujący spawalnię nadwozi, lakiernię oraz zautomatyzowany montaż końcowy.
- Linia produkcji kluczowych komponentów: w tym montaż pakietów baterii oraz układów napędowych.
- Centrum badawczo-rozwojowe: skupione na transferze technologii, rozwoju oprogramowania, analityce danych i rozwiązaniach z zakresu sztucznej inteligencji.
Foxconn ma wnieść do planowanej spółki joint venture nie tylko kapitał i gotowe platformy dla pojazdów EV, ale przede wszystkim potężne know-how w zakresie optymalizacji produkcji i zarządzania globalnymi łańcuchami dostaw.
Kiedy zobaczymy pierwsze auta?
Harmonogram inwestycji uległ urealnieniu, ale zarazem przyspieszeniu w nowej formule. Wiążące umowy pomiędzy polską spółką a tajwańskim inwestorem mają zostać sfinalizowane w drugiej połowie 2026 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze samochody powinny zjechać z linii produkcyjnej w 2029 roku.
Docelowo w Jaworznie ma powstawać początkowo 100 tysięcy samochodów rocznie, z potencjałem zwiększenia mocy przerobowych nawet do 400 tysięcy sztuk. Na start portfolio ma objąć trzy różne modele pojazdów, rozwijane już z myślą o europejskim rynku.
Finansowanie i szanse dla branży
Wielomiliardowa inwestycja ma już zabezpieczone podstawy finansowe, oparte na środkach z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz Funduszu Reprywatyzacji. Niezwykle istotnym elementem porozumienia jest założenie, że aż 70 procent komponentów ma pochodzić od lokalnych – czyli europejskich i polskich – dostawców. To otwiera zupełnie nowe możliwości dla krajowego sektora automotive, który potrzebuje płynnej transformacji w stronę elektromobilności.
Wybór Foxconnu na partnera strategicznego wydaje się także bezpieczniejszym ruchem z punktu widzenia geopolityki i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw. Rynek jednak nie znosi próżni i nie wybacza opóźnień. Główne wyzwanie polega dziś na tym, by w 2029 roku polski elektryk zaoferował technologię i cenę, które pozwolą mu realnie konkurować na nasycającym się rynku europejskim.
Autor: Jarosław Mielczarski